"Diablo. Wyścig o wszystko": Wsteczny bieg
Marzy mi się w Polsce produkcja filmu na miarę "Szybkich i wściekłych". Że jest to możliwe przy europejskim budżecie, pokazał niedawno Kornél Mundruczó, który w "Księżycu Jowisza" zamienił Budapeszt w arenę wyścigową. Ale to nie szybkie samochody były kluczem do sukcesu tego filmu, tylko zajmujący scenariusz, charakterystyczni aktorzy i trzymająca w napięciu historia. Tych elementów zabrakło w "Diablo. Wyścigu o wszystko", który ostatecznie oczaruje jedynie miłośników motoryzacji.