Tuchel: Co poszło nie tak?
Według Thomasa Tuchela kluczową sprawą dzisiejszej porażki z Manchesterem City to indywidualny błąd podczas bramki Kevina de Brune'a. Po spotkaniu Obywatele mają już 13 punktów przewagi nad The Blues.
Przegraliśmy dzisiaj z powodu jednego indywidualnego błędu w jednej sytuacji. Jeśli chodzi o postawę, zaangażowanie, defensywę, cieszę się że nie pozwoliliśmy rywalowi na zbyt wiele dużych szans. Ograniczyliśmy ich do dwóch sytuacji, zapobiegaliśmy niebezpiecznym wrzutkom. Byliśmy świadomi, aktywni, agresywni i zwarci w obronie.
W pierwszej połowie mieliśmy spore sytuacje po kontrach, ale je zmarnowaliśmy, w drugiej wywalczyliśmy posiadanie piłki, więc reakcja po stracie gola również była bardzo dobra - analizuje spotkanie szkoleniowiec Chelsea.
Za taką samą wydajnością wygrywaliśmy już mecze z City oraz je remisowaliśmy. Dziś przegraliśmy ze względu na indywidualną jakość Kevina De Bruyne, która zrobiła różnicę. Moglibyśmy mieć znacznie więcej, gdybyśmy grali w lepszym wyczuciu czasu, lepszej precyzji.
W pierwszej połowie w pod bramką rywala mieliśmy osiem lub dziewięć okazji do przejścia, mimo to nie zaliczyliśmy ani jednego dotknięcia piłki w polu karnym. Tu można być krytycznym. To, że nie wykorzystasz swojej sytuacji nie stanowi problemu. Każdy chce strzelić gola a w topowych grach nie dostajesz na to wiele szans. Straty piłki były zbyt wczesne a podejmowanie decyzji i wyczucie czasu nie były na takim poziomie, jakiego potrzebujesz w tego rodzaju meczu.