Ojciec Mateusza Murańskiego przerywa milczenie. Mówi, jak było naprawdę. "Cierpiał na bezdech senny"
Jacek Murański milczał po śmierci syna. Ale ma dość spekulacji i pomówień. W wywiadzie dla portalu "Salon24" relacjonuje, co wydarzyło się 8 lutego w mieszkaniu Mateusza Murańskiego. Potwierdza, że to on znalazł ciało. Lecz stanowczo zaprzecza, jakoby do zgonu przyczyniło się rzekome nadużywanie substancji odurzających. "Wiemy, że w jego żołądku nie znaleziono żadnych lekarstw. W domu nie było żadnego oxycodonu. Boli mnie, że pamięć po Mateuszu jest hańbiona podawaniem kłamliwych informacji" - mówi. Opisuje również ostatnią rozmowę z jedynym...