Iga Świątek potrafi grać na trawie. W Wimbledonie nie miała sobie równych
W piątek minęło pięć lat od wygranego juniorskiego Wimbledonu przez Igę Świątek. Raszynianka w finale pokonała Szwajcarkę Leonie Kung 6:4, 6:2. Zapowiadało to już wtedy, że stoi przed nią wielka przyszłość. Przewidywania były trafne. Choć 22-latka wciąż nie czuje idealnie specyfiki gry na trawie i w seniorskiej rywalizacji w All England Club nie osiągnęła jeszcze nigdy półfinału, to w profesjonalnej karierze ma przecież na koncie cztery zwycięskie turnieje wielkoszlemowe.