Enzo: Wilki to nie ten sam zespół co na początku sezonu
W pierwszym spotkaniu z Wolverhampton Chelsea pokonała rywali aż 6:2, tuż przed poniedziałkowym meczem z tym samym przeciwnikiem Enzo Maresca ostrzega, że będzie to zupełnie inny rywal niż z pierwszej części sezonu.
Mają innego menadżera i inny pomysł na grę. Nie sądzę, żeby wspomniany mecz tam mógł być ważny dla nas lub dla nich. To nowa historia, nowy trener, inny sposób ataku, inny sposób obrony. Miejmy nadzieję, że będziemy gotowi tak samo jak w ostatnim meczu i zdobędziemy trzy punkty - mówi szkoleniowiec Chelsea który uważa, że ostatnie wyniki nie odzwierciedlają w pełni potencjału zespołu.
Gdy gramy na wyjeździe z drużynami które się cofają, jesteśmy spokojniejsi, nie spieszymy się a gdy gramy u siebie, chcemy grać szybko chcąc pokazać naszym kibicom, jak bardzo staramy się wygrać - to błąd. Jeśli chodzi o równowagę, musimy wygrywać mecze u siebie choćby dla kibiców. Miejmy nadzieję, że w poniedziałek damy im trzy punkty.
Jesteśmy w branży, w której ocenia się nas na podstawie wyników, ale jeśli zobaczymy występ drużyny, jestem z niej zadowolony, ponieważ stwarzamy okazje. Czasami nie wygrywasz meczu, ale nie dotyczy to tylko Chelsea. Jeśli spojrzysz na inne drużyny, z wyjątkiem Liverpoolu, wszystkie miały momenty w sezonie, kiedy przegrały dwa, trzy lub cztery mecze z rzędu. Na pewno chciałbym wygrać więcej meczów, ale to się zdarza - opowiedział o ostatniej nie najlepszej dyspozycji swojej ekipy Maresca.