Top 10 (20-26.03)
Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.
Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica
– „Pesymiści to optymiści z doświadczeniem. W wypowiedziach prezentujemy to, do czego przyzwyczaił nas Lech prowadzony przez duet Klimczak&Rutkowski. Rządy tych 2 panów to wstydliwy bilans 2/27 oraz regularne blamaże i regularne nieudane sezony. Ciosy mokrą szmatą rozdawane z regularnością szwajcarskiego zegarka. Jak mamy spodziewać się po Lechu tylko dobrych rzeczy, skoro Lech częściej nas rozczarowuje niż daje nam radość? Żyjemy od kryzysu do kryzysu i od ściany do ściany. Nastroje kibiców niewierzących w drużynę na pewno przenoszą się na drużynę i odbierają jej pewność siebie, ale to Rutkowski z Klimczakiem wyhodowali dokładnie takich kibiców, z żelazną konsekwencją prowadząc pion sportowy według koncepcji która nie przynosi pożądanych efektów i nie dopuszczając do klubu powiewu świeżości. To nie jest tak, że Piotr Rutkowski tylko się bawi a na sukcesach mu tak nie zależy. Zależy mu, ale nie ma nosa do dobierania współpracowników, oraz za dużo rzeczy bierze na siebie, bo jest uparty i ma problem z przyznaniem, że niekoniecznie musi się najlepiej znać na wszystkich sprawach sportowych. Piszę to z bólem, ale Lech za rządów Rutkowskiego i Klimczaka stał się solidnym ligowym średniakiem, który nie chce przed samym sobą przyznać że jest solidnym ligowym średniakiem.”
—
Autor wpisu: 07 do newsa: Śmietnik Kibica
– „Słów kilka ode mnie. Po fatalnym poprzednim sezonie jest progres w tym, że przynajmniej w Poznaniu poprawiły się wyniki. Długo byliśmy liderem, ale nadal nie potrafimy wygrywać na wyjeździe. To ogromny problem. Uważam że zarząd chciał za dużo jak na raz, czyli puchary i ogrywać młodzież. Ostatnio już nawet tak się nastawili na L. K., że przestał grać nawet Gurgul. Śmiejemy się, że L ma mnóstwo punktów straty do lidera i ponownie nie wywalczy M. P. Fajnie, ale my raczej też nie, a oni raczej wsadzą do gabloty Puchar Polski, a Lech jakąś może śmieszną srebrną patelnie z której może jeść pies…. Za rządów obecnego zarządu fakty są okrutne. Mocno śmierdzi wynikiem 2/28!!!!! A więc jeśli to tego dojdzie to wszyscy na stadion w ostatnim meczu sezonupowinni przyjść z takimi koszulkami 2/28 i wyjść z niego 75 minucie mecz, aby pokazać jasno, że chcemy trofeum, a nie kolejnego boiska treningowego. Rozwój rozwojem, ale licznik stoi. I nie widać punktu zwrotnego w takim działaniu. Szkoda, bo ogromny potencjał kibiców ski w Wielkopolsce jest niewykorzystany. Nikt na średniaków nie będzie chodził.”
—
Autor wpisu: Bigbluee do newsa: Mobilizacja we Wrocławiu będą tłumy
– „Tylko ze tutaj nikogo poza piłkarzami nie zadowala 3 miejsce. Nie będziemy 17 powtarzać tego czemu nikt nie jest zadowolony z kibiców od początku rundy wiosennej. Sytuacja w której można powiedzieć że 3 miejsce jest dobre to sytuacja jaka wy mieliście że było bronienie się przed spadkiem a na koniec sezonu puchary. To wtedy owszem, można być zadowolonym z zajętego miejsca. Tu, u nas nie ma innego celu niż MP. I każdy kto twierdzi inaczej to zwykła miernota i minimalista i taka osoba nie powinna nawet zakładać barw Lecha. Co najwyżej koszulkę z podobizną Rutka. I jeżeli my kibice mówimy jedno a słyszymy i widzimy co się odpi3rdala w klubie, wieczne wolne, jakieś odpoczynki, plazing, masa czasu aby poprawić błędy, poćwiczyć SFG, taktykę jedną drugą, schematy, motorykę, wymyślić coś na zaskoczenie rywala….A co co? Kolejny raz w dupie mają. Mi jako trenerowi by 2 tygodnie było mało aby wyjść z obecnej zapaści i przygotować się na mecz że Śląskiem gdzie wiemy wszyscy poza tym i w klubie ze będzie wielka mobilizacja. My wiemy. Oni tam za bramkami stadionu, będą wszyscy wielce zaskoczeni jak ich Śląsk napadnie a Fred powie ze nie wie, nie spodziewał się. To boli. Masz czas, potrzebujesz go dużo bo problemów sporo a prz3pierdalasz go na pierdoły i leżenie. To jest problem który skończy się kompromitacja prędzej niż później.”
—
Autor wpisu: yarek76 do newsa: Najczęściej pomijani wiosną
– „W temacie Bednarka zasadniczym pytaniem jest to, czy jemu odpowiada rola rezerwowego i czy zgodzi się na nowy (pewnie niższy) kontrakt. Jeśli po sezonie dojdzie kolejny młody bramkarz do kadry, który obecnie jest na wypożyczeniu, to z pewnością przyda się doświadczony bramkarz w kadrze. Byłoby niepoważnym działaniem włodarzy klubu, gdyby pożegnali się z Bednarkiem a później szukali kogoś pokroju Rudko. Wydaje się, że błędem włodarzy Lecha jest to, że zimą nie wypożyczony został Pingot na pół roku. W Stali Mielec grał regularnie i gdyby kontynuował występy boiskowe, to w przyszłym sezonie z pewnością przydałby się w Lechu, kiedy to przyjdzie najprawdopodobniej szansa gry na trzech frontach. W tym sezonie marnuje się i nie ma pewności, czy gdyby regularnie nie grał w innym klubie, to nie rozwinąłby się w jakimś zbliżonym stopniu do Skrzypczaka, który w Jagiellonii jest pewnym punktem drużyny. Nie wiemy jak wygląda sytuacja relacji na linii Hotic vs trener NF bo wszystko wskazuje na to, że coś się chyba wydarzyło pomiędzy nimi, co przekłada się na limitowaną grę Hotica w Lechu. W meczach, w których nie idzie, można było spróbować dać go na boisko, jak choćby w Białymstoku. Po sezonie brak pożegnania Fiabiemy byłby kompletnie niezrozumiałym działaniem. Niby kadra wygląda solidnie, nawet została uzupełniona zimą i uszczuplona o „zbędnych” piłkarzy, a jednak na boisku tego nie widzimy. Mam nadzieję, że latem czeka nas podobne do zimowego, czyli jakościowe okno transferowe w wykonaniu Lecha.”
—
Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Na chłodno: Lech jest zadowolony
– „Rozumiem obie strony. Z jednej Ci bardziej ugodowi wierzący do końca z drugiej ambitni rozczarowani. Ja osobiście nie widzę wielkiego „halo” w wypowiedzi Ishaka. Rozumiem, że trzeba patrzeć na to najszerszym kontekstem. Wypowiedź jest po porażce, która musiała dotknąć całą drużynę. Wychodzi kapitan niejako usprawiedliwiając to co zaszło. Na gorąco rozumiem, że było to niefortunne. Ale czy skłamał? Faktycznie Lech Rumaka nigdy więcej nie powinien się wydarzyć. Pozostawił na kibicach ślad do końca życia. O „Pedro, Pedro” opowiadać będą pokolenia a nazwisko Mariusza Rumaka okryło się wieczną niesławą. Widać jak siedzi to w piłkarzach przez cały sezon, nawet tych którzy odeszli do Włoch. I może dobrze, taki wstrząs był potrzebny. I do tych ugodowych to trafia. Natomiast do gruby wkurzonych nie trafi po takiej porażce nic. Ktokolwiek wyszedłby do tego wywiadu zostanie zwyczajnie zjedzony. Bo to co pokazano na boisku nijak się nie broni. Nawet poprzednim sezonem. W Lech gramy zawsze o mistrza. Przynajmniej w głowach kibiców bo z władzami to wiemy jak bywa. My z medalu za drugie czy trzecie miejsce cieszyć się nie będziemy. Co najwyżej będziemy mniej sfrustrowani, że wrócą puchary. Podniosła się tu też kwestia formy Ishaka. To nie Mikael jest bez formy. Przypomnijmy, że cały czas walczy o króla strzelców i przy sprawnie działającej pomocy ten tytuł przyszedłby zdecydowanie łatwo. My aktualnie nie potrafimy dostarczać piłek. Wróciliśmy do Żurawball. Cofamy się pod własne pole karne. Brakuje ruchu z piłką i odpowiedzialności bez Sousy na kierownicy jesteśmy jak dziecko we mgle. Dziwie się, że nie gramy w środku Gholizadehem bo to jedyny piłkarz, który tej piłki się nie boi. Może zaliczy stratę, może często nie wyjdzie. Ale bez zrywy, kombinacji i krótkiej gry ten zespół będzie się zwyczajnie męczył. Tym samym frustrował i nas. Bez Sousy nie ma za grosz kreatywności na środku pola. Znowu próbujemy rozgrywać bokami ale nic z tego nie wychodzi bo rywal już dawno wie jak to kontrować. To nie Ishak jest problemem. Ishak jest jaki jest ale gdy dostanie piłkę w okolicach pola karnego to bywa nie do zatrzymania. Dopiero zagrał nieziemskiego passa do Hakansa. Jeśli wypatrujecie poprawy to szukajcie jej po powrocie Sousy do formy. Wtedy i Kozubal inaczej wygląda. A przeciwnik nie pozwala sobie na aż tyle. Jak już napisano, nic nie zależy od nas. Czekamy na potknięcie rywala. Nikt do końca nie wygra wszystkiego. Zarząd zrobił w tym sezonie wiele, żeby tego mistrza zdobyć. Zabrakło jednego transferu – LO. Dlaczego? to już pisałem wielokrotnie. Tu musiałby nastąpić cud jak na 100-lecie. Że zrobią wszystko by być mistrzem. Poświęcą nawet wychowanków. Tymczasem mamy postęp ale widocznie niewystarczający. A życie pokazało, że Gurgul i tak nie gra.”
—
Autor wpisu: Spokojna Woda do newsa: Kadra do przebudowy latem
– „Ewolucja- tak, rewolucja- stanowcze nie. Ostatnie okienko transferowe wyznaczyło kurs, na którym Lech powinien pozostać: oddzielania ziarna od plew. Jak już to kiedyś pisałem, Bednarka bym jednak zostawił. Z urywków z szatni widać, że jest dobrym duchem w szatni, motywuje kolegów i najważniejsze: akceptuje rolę zmiennika. W przypadku niedyspozycji Mrozka jest na tyle solidny, żeby nie było przepaści w jakości. Jeśli ktoś w Lechu wpadnie na pomysł, że Filipa puszczamy, a rezerwowym będzie ,,młody wracający z wypożyczenia”, to staną się dwie rzeczy:
-Ogromny spadek jakości podstawowy bramkarz vs rezerwowy
-,,Młody” straci sezon na grzanie ławy, czyli obecny casus Pingota, który być może grając kolejny udany sezon w Stali, na starcie kolejnego byłby gotów do gry w Lechu.
Skoro Pingota już wspomniałem, dwa słowa o reszcie obrońców. Trzon mi się podoba: Milić, Salamon, Douglas i Pereira gwarantują odpowiedni poziom. Carstensen oczywiście byłby super, ale to temat na lato i jest za dużo zmiennych, żeby coś w tej chwili zakładać. Mońka na wypożyczenie, a Gurgul… na sprzedaż. Moim zdaniem, jeżeli przyjdzie oferta na poziomie 4-5 mln euro, to nie ma się co dwa razy zastanawiać, tylko spakować Michała w ładny papierek, zawieźć na Ławicę i przytulić pieniądze. Mam przeczucie, że Gurgul na dłuższą metę to materiał na kolejnego Czerwińskiego. Sousę rok przedłużyć, Gholizadeha dołączyłbym do trzonu drużyny, Jagiełło i Hotić do odejścia, podobnie jak Fiabema.
Pozostaje kwestia wypożyczonych graczy, którzy wrócą w lecie do Poznania. Liczę na to, że Norwegowie skuszą się jednak na usługi Hoffmanna. Byłoby to najprostsze i najzdrowsze wyjście. Andersson wróci i trzeba szukać mu kolejnego klubu. Skoro teraz znalazł się chętny, to może w lecie również? O Szymczaku napisano już tyle, że więcej dodawać nie trzeba. Z transferów in: jeden/dwóch lewych obrońców, środkowy pomocnik na pozycję 6 (drugi Karlström najlepiej; na 8 niech grają Kozubal i Thórdarson) i napastnik do realnej rywalizacji z Ishakiem. Oczywiście też Carstensen, jeśli będzie taka możliwość. Także podsumowując: 4/5 transfery wychodzące, 2 wypożyczenia oraz 4/5 transferów do klubu.”
—
Autor wpisu: jerry21 do newsa: Kadra do przebudowy latem
– „Myślę, że kształt kadry na przyszły sezon będzie uzależniony od tego jaki wynik osiągnie Lech w bieżącym sezonie. Jeśli odpukać Kolejorz wykoleiłby się w końcówce rundy tzn. nie zakwalifikował do europejskich pucharów to zastosowanie znalazłby wariant oszczędnościowy czyli wyprzedaż. Wierzę, że jednak do tego nie dojdzie i Lech zagra w pucharach, choć raczej nie jako mistrz. Zaczynając od bramki mam nadzieję, że Mrozek zostanie i nikt nie wpadnie na pomysł, żeby już go sprzedawać. Jeśli odejdzie Bednarek to pewnie wróci Bąkowski jako dwójka. W obronie liczę na stabilizację. Salamon, Douglas Milic, Pereira i Gurgul. Na wykup Carstensena raczej nie liczę, 2 mln euro Lech nie da. Więc trzeba będzie defensywę uzupełnić. Jeśli odejdzie Sousa to mamy problem z 10. A może Gholizadeh to byłoby rozwiązanie? W każdym razie trzeba Irańczyka zatrzymać na dłużej. Zostają Walemark, Hakans, Kozubal, Murawski. Dojdzie Barański jako zmiennika razie. Martwi kontuzja Thordarsona, który sporo z rundy straci. Jagiełłę pewnie zostawią a Hotica nie. Potrzeba jeszcze kogoś do gry. Może młody Pyrka bez odstępnego na bok pomoc – obrona? Liczę na dalszy progres Lismana. W ataku szukałabym kogoś do 11, nie zmiennika dla Ishaka. Pewnie Kallman z Cracovii dałby radę. Nie chciałbym rewolucji w kadrze tylko rozsądne zmiany. Pozbyć się tych co odstają poziomem (wiadomo Fiabema, Hotić) zatrzymać najlepszych, choć kogoś jak zwykle trzeba sprzedać (Sousa?) oraz wzmocnić pozycje, które tego wymagają.”
—
Autor wpisu: yarek76 do newsa: Po kadrze w mistrzowskim sezonie
– „Drużyna z ostatniego sezonu mistrzowskiego była budowana jeszcze przed jego rozpoczęciem, trener Skorża przejął kadrę w sezonie poprzedzającym mistrzowski, więc miał czas na spokojnie się jej przyjrzeć i dokonywać niezbędnych korekt. Czynnikiem głównym było osiągnięcie sukcesu za wszelką cenę, z uwagi na fakt, że to była setna rocznica założenia klubu. Obecnie nie ma ani ciśnienia na sukces, ani drużyna nie została przygotowana wcześniej. Latem niby dużo się działo, ale niewiele z tego jest jakości w temacie transferów. Zimą było nieco lepiej, ale jeden z dwóch pozyskanych piłkarzy wypadł z gry z uwagi na kontuzję (pomijam pozyskanego napastnika celowo, z niego póki co nie ma żadnej wartości dodanej dla klubu). O ile Skorża wiedział jak rozmawiać z włodarzami klubu i czego mu potrzeba, żeby zrealizować plan, o tyle NF latem wydawał się być zadowolony z tego co miał i dopiero zimą zaczął nieco głośniej mówić o potrzebie wzmocnienia drużyny. Wzmocnienia choć się pojawiły i od początku były widoczne efekty gry obu piłkarzy, to jednak już teraz widzimy, że nadal ławka rezerwowych w każdym meczu jest zbyt uboga. Przed rozpoczęciem rundy wiosennej praktycznie wszystko było w rękach Lecha, teraz niewiele od nas zależy. Nawet wygranie wszystkiego do końca sezonu może nie dać MP, choć trzeba realnie napisać, że taki scenariusz (czyli 9 zwycięstw) jest mało realny. Niestety sam trener NF przestał sprawiać wrażenie człowieka, który jest właściwym specjalistą na właściwym miejscu. Wiele jego wypowiedzi można odczytać jako niewiedzę na temat tego, co się dzieje z drużyną i do tego jest spora „niemoc” sprawcza w realizowaniu planów na każdy pojedynczy mecz. Co najmniej dwa mecze trzeba było wygrać (z Rakowem i Jagiellonią) i wówczas nadal byśmy byli liderem i nie musieli martwić o bezpośredni bilans (co prawda z Jagiellonią mamy korzystny, ale jednak 3 punkty stracone w meczu, który Lech powinien był wygrać). Nie wygląda to dobrze i nie wróży niczego dobrego nie tylko na koniec tego sezonu, ale przez pryzmat kolejnego…”
—
Autor wpisu: Ostu do newsa: Śmietnik Kibica
– „Kibicując Lechowi mam nadzieję, że projekt „Jagiellonia” się uda bo wtedy;
1. Upadnie mit, że co 3 dni się nie da….
2. Upadnie mit, że albo puchary albo liga…
3. Upadnie mit, że tylko kluby z dużymi budżetami…
A SSO straci wszelkie wymówki dla „Swoich Kretyńskich Pomysłów”- projekt Rumak będzie się długo odbijał czkawką – i w końcu jeśli chce opierać rozwój Lecha na akademii to zacznie myśleć „ścisłej”
4. Trzymanie Wąskiego gdy ogłosił, że odejdzie do Rakowa to kretynizm…
5. Pozwolić na Spuszczenie Rezerw do III ligi to kretynizm…
6. Dać niedoświadczonemu trenerowi obecnemu prowadzić Rezerwy to kretynizm…
Uwierzycie, że taki preferowany przez SSO model biznesowy to kretynizm, który powoduje ciągle i nieustające problemy Lecha i trzeba być kre*ynem by nie pojąć dlaczego tak jest…
Dam mały przykład – mamy wyróżniających się młodych zawodników w Rezerwach i oni są powoływani do 1 drużyny ale nie grają, nie rozwijają się i tracą czas…
Bardzo często cofają się w rozwoju – Szymczak jest takim przykładem bo z niego już nic nie będzie…
Wypożyczamy młodych do innych klubów ale poza pojedynczymi piłkarzami nikt „nie chce grać/promować wychowanków Lecha…
A więc jedynym wnioskiem a jednocześnie wyjściem będzie Zatrudnić FACHOWCA od akademii, który na nowo ja poukłada i zatrudni profesjonalistów od szkolenia, bo albo zaczniemy szkolić na odpowiednim poziomie ludzi, z których wybitni będą potem sprzedawani za dużą kasę ale pozostanie całą grupa z której najlepsi będą zasilać Drużynę Lecha i pozostawać w niej…
Mam głębokie przekonanie, że na moich oczach upadają po kolei WSZYSTKIE mity, wokół których SSO buduje swoje myślenie/wyobrażenie o Lechu – o prowadzeniu klubu w ogóle…
I chcę by takie projekty jak Jagielonia, Motor czy Raków się powiodły bo Tylko wtedy SSO będzie miał prawdziwe wyzwania, z którymi będzie się musiał mierzyć bo nasze Kibolskie nawoływania to on olewa…
Nie będzie Majstra w tym sezonie nie będzie kasy a inne akademię już gonią akademię Lecha, której renoma spada a więc też kasy nie będzie…
No BARDZO jestem ciekaw jak sobie SSO te dylematy rozwiąże…
Jeśli ciekawi Was takie przemyślenie i wariantowanie to można w tym ogórkowym okresie się trochę zastanowić, pobawić i ogłosić swoje przemyślenia na Forum.”
—
Autor wpisu: Piasek do newsa: Przerwa na treningi, sparingi i transfery
– „Również kompletnie nie rozumiem tej przerwy na kadrę wypełnionej wolnym. Taka sytuacja byłaby logiczna w Jagielloni czy Legii, które naparzają mecze co 3-4 dni i dłuższa przerwa jest u nich wskazana, natomiast zespół grający tylko i wyłącznie mecze ligowe co tydzień, powinien być w normalnym cyklu treningowym połączonym z krótkim(!) wolnym. Czasem rozumiem wolne 1-2 dni po meczach, żeby dojść do siebie, ale to co zostało teraz zaplanowane jest po prostu dziwne. Chyba, że w klubie panuje przekonanie, że nie ma nad czym pracować, a stałe fragmenty gry rozgrywane są w sposób wzorowy, to ok. Niech tylko przekażą to kibicom, żeby nie tracić nerwów.
Gdyby to 3-dniowe wolne poprzedzono jeszcze dokręceniem śruby między poniedziałkiem i czwartkiem (2 mocniejsze treningi dziennie + sparing), to nie miałbym pretensji, natomiast tutaj pachnie słynnymi „grillami z Bromem”. Mam nieodparte wrażenie, że sytuacja powtarza się przy każdym kolejnym trenerze, że początek jest obiecujący, częstsze treningi, bardziej intensywne i huczne zapowiedzi jak to będzie podkręcana intensywność, a po czasie zaczyna się totalny luz i kilkudniowe wolne w okresie, w którym powinno się mocniej dopracować pewne rzeczy. Sztab daje sobie wejść na głowę piłkarzom? Może tutaj należałoby zgłębić temat? Ktoś tu chyba zapomniał, że Lech walczy o Mistrzostwo Polski, a nie spokojne utrzymanie, grając sezon ponad stan i będąc mentalnie już na wakacjach. Zespół powinien zrobić wszystko, żeby to mistrzostwo zdobyć, a mecz w Białymstoku chyba pokazał, że coś tam poprawić należy?
Kolejny absurd dla mnie to sytuacja, gdy rezerwy miały mieć w weekend mecz u siebie (!), ale odwołano go z powodu powołań. Naprawdę nie ma zawodników potrzebujących minut do ogrania? Takiemu Gonzalezowi nie przydałoby się pobiegać trochę w meczu?”
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Top 10 (20-26.03) first appeared on KKSLECH.com.