Bez goli w meczu z Brentford
Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie Chelsea z Brentford. W kontekście pogoni za Ligą Mistrzów to kiepska nowina - zostajemy chwilowo na 4 miejscu tabeli, ale za plecami mamy Manchester City i Newcastle, które dopiero rozegrają swoje mecze...
Od pierwszych przeważali gospodarze - blisko gola było po podaniu Mbeumo i strzale Wissy, jednak piłka przeleciała obok słupka.
Z czasem Chelsea odzyskała posiadanie piłki, jednak nie była w stanie stworzyć sobie żadnej sytuacji, z kolei rywale też nie próżnowali - uderzenie Wissy zablokował Adarabioyo a dwie dobre okazje miał Damsgaard który minimalnie pomylił się z rzutu wolnego, a później spudłował w sytuacji sam na sam z Sanchezem.
W odpowiedzi Madueke postraszył Flekkena. Przed przerwą Mbeumo nieco przestrzelił a uderzenie Ajera obronił Sanchez.
W drugiej części meczu poważną szansę miał Jackson któremu nie udało się trafić do siatki z ostrego kąta po zagraniu Fernandeza. Bliscy trafień byli też Neto, który oddał strzał z powietrza i James, który uderzał głową po kornerze.
W ostatnim fragmencie Brentford przycisnęło - Sanchez obronił strzał Mbeumo, van den Berg uderzył nad poprzeczką, natomiast Wissa kropnął obok słupka po podaniu Damsgaarda.
W ostatniej akcji meczu tuż nad poprzeczką piłke posłał wprowadzony dopiero w drugiej połowie Cole Palmer. Koniec końców stanęło na 0:0.