Cannes: piękny list miłosny do kina. Zaleta czy wada?
Grający na flipperach Jean-Luc Godard, proszący kolegę o drobne Roberto Rossellini, boksujący Jean-Paul Belmondo czy zażywająca kąpieli w fontannie Jean Seberg. Każdy, kto choć trochę liznął historii kina, wie już z grubsza, o czym w swoim nowym filmie postanowił opowiedzieć Richard Linklater. "Nouvelle Vague" to - zgodnie zresztą z tytułem - ujmujący i przezabawny list miłosny do francuskiej Nowej Fali. A zatem nurtu, który na stałe zapisał się w stutrzydziestoletniej historii X Muzy, a wielu twórców inspiruje się nim do dziś. Raptem po...