Kadra U20 mężczyzn zagra o miejsce 9-16
Mimo dwóch wygranych w grupie reprezentacja Polski do lat 20 mężczyzn nie zagra w ćwierćfinale mistrzostw Europy dywizji A. W 1/8 finału Polacy ulegli Litwie 73:84,
Zaproponowany już od kilku lat system rozgrywania meczów w młodzieżowym EuroBaskecie sprawia, że najważniejsze w całym turnieju jest spotkanie numer cztery. To mecz, który nawet po nieudanej batalii w grupie, może otworzyć drogę do strefy medalowej, bądź sprawić, że zamiast znalezienia się w gronie ośmiu najlepszych drużyn Starego Kontynentu, trzeba walczyć o pozostanie w elicie.
Niestety po dwóch udanych meczach naszej kadry, w tym wygranym z Hiszpanią, przyszedł czas na gorszy moment, który zamknął naszej drużynie drogę do powtórzenia miejsca z poprzedniego, rozgrywanego w Gdyni, EuroBasketu.
Pierwsza połowa wyrównana, momentami nawet z przewagą Biało-Czerwonych. Często w pierwszej kwarcie punktował Joel Ćwik, w kolejnych minutach w zdobywanie punktów włączyli się pozostali gracze.
Oba zespoły w żadnym momencie zawodów nie potrafiły zbudować serii większej niż 6:0, ale to Litwini byli w tym regularniejsi, zwłaszcza po przerwie. W pojedynczych akcjach zabrakło lepszego zastawienia w defensywie, fragmentami punktów w ataku z obwodu. Wszystko to złożyło się na przegrane trzecią i czwartą kwartę, a w konsekwencji całe zawody.
- W pewnym momencie nie potrafiliśmy łamać rytmu Litwinów. Na zbyt dużo pozwoliliśmy im w tym elemencie. Lubię pracować z zawodnikami, którzy walczą do końca. Jestem dumny, że nasz zespół do końcowej syreny wierzył, że może odwrócić losy meczu, ale pozostaje otwarte pytanie, na które pewnie nie poznamy już odpowiedzi, czy ta energia nie mogła pojawić się ciut wcześniej – zastanawiał się Krzysztof Szablowski, główny trener kadry U20. - Najtrudniej było nam egzekwować nasze zasady w defensywie. Nie mogliśmy też znaleźć właściwej skuteczności. Drobne rzeczy, ale złożyły się finalnie na naszą porażkę - przyznał szkoleniowiec Polaków.
Pierwsze spotkanie o miejsca 9 – 16 Polacy zagrają z Niemcami. Drużyną, która w grupie nie przegrała żadnego meczu, ale w 1/8 finału musiała uznać wyższość Słowenii. Ekipa spod Triglavu wygrała po dogrywce, decydujący o jednopunktowej wygranej rzut z dystansu trafiając równo z końcową syreną.
- Zwycięstwo Słowenii jest niespodzianką. Naprzeciwko nas stanie zespół bardzo dobrze zorganizowany, wszechstronny. Niemcy to trudniejszy rywal niż Litwini, z którymi graliśmy w walce o ćwierćfinał, ale postaramy się zagrać jak najlepiej potrafimy. To zespół wyrównany, fizyczny, grający szerokim składem i dobrze zbilansowany. Często starający się grać w oparciu o zagrania dwójkowe – analizuje Szablowski.
Mecz z Niemcami odbędzie się w czwartek 17 lipca. Początek meczu o godzinie 19:30 polskiego czasu.
Polska - Litwa 73:84 (20:16, 17:20, 18:23, 18:25)
Polska: Joel Ćwik 22 (2), Tymoteusz Sternicki 12, Jakub Szumert 12 (2), Maciej Nagel 8, Szymon Nowicki 7, Jacek Rutecki 5, Paweł Sowiński 2, Aleksy Walczak 2, Karol Kankowski 2, Rafał Szpakowski 1, Hubert Lipiński 0