Ukradł samochód, ukradł paliwo, a potem brawurowo uciekał przed policją
Brzmi jak scenariusz amatorskiej produkcji, ale to wydarzyło się naprawdę. Mieszkaniec powiatu nowosądeckiego o świcie włamał się na cudzą posesję i wyjechał z niej samochodem. Następnie wybrał się na stację benzynową, jednak za paliwo nie zapłacił. Dobrą "zabawę" przerwali policjanci, którzy ruszyli za nim w pościg.