12-krotny mistrz Polski może pluć sobie w brodę. Ta strata mocno ich zaboli
Brady Kurtz obecnie jest na ustach wszystkich. Ubiegły rok w jego wykonaniu był rewelacyjny. Teraz wydaje się, że może być tylko lepiej. Australijczyk w cuglach wygrał mistrzostwa własnego kraju, a niedawno zwyciężył turniej w gwiazdorskiej obsadzie. - To solidne wzmocnienie Sparty w walce o złoto - podkreśla Leszek Tillinger w rozmowie z Interia Sport. W Rybniku mogą pluć sobie w brodę, że wypuścili Kurtza, z którym de facto awansowali do PGE Ekstraligi. - Powinni się zabezpieczyć dużo wcześniej - twierdzi.