sarr: Życie szybko upływa...
Kariera Mamadou Sarra całkiem dynamicznie się rozwija: 20-latek w swoim CV ma już wygrany Puchar Narodów Afryki choć debiutował w swojej reprezentacji dopiero w listopadzie, a obecnie został ściągnięty z wypozyczenia do Chelsea.
Życie jest piękne, ale też życie szybko upływa. Dwa miesiące temu byłem w Strasburgu, w lidze francuskiej, a teraz jestem w Premier League - to spełnienie marzeń. Latem wygrałem Klubowe Mistrzostwa Świata z Chelsea i wróciłem do Strasburga, żeby się uczyć.
Potem zaliczyłem swój pierwszy występ w reprezentacji, co bardzo ucieszyło mnie i moją rodzinę. Wygrana z PNA była szaleństwem, a potem wróciłem do Chelsea! Więc wszystko idzie szalenie szybko, ale cieszę się tym - sumuje ostatni rok Sarr.
AFCON bardzo mi pomógł w przygotowaniu się do gry w Anglii. Było dużo presji, zwłaszcza w półfinale i finale. Gra tam wielu zawodników, którzy na co dzień występują w Premier League, więc poziom był świetny. Potem zagrałem pierwszy mecz w barwach Chelsea z Arsenalem - to było stresujące, ponieważ to oni są liderami.
Teraz musimy wygrać każdy mecz. Straciliśmy zbyt wiele punktów - walka o Ligę Mistrzów będzie trudna, ale jesteśmy Chelsea i musimy wygrać w ten weekend.