Być trudnym rywalem dla wszystkich
Lech Poznań zakończył już przygotowania do sobotniego meczu z Jagiellonią w Białymstoku (start o 20:15) i jutro powalczy o utrzymanie fotelu lidera Ekstraklasy, na który wskoczył 22 marca. Remis pozwoli utrzymać 1. lokatę, za to zwycięstwo pozwoliłoby odskoczyć ekipie z Podlasia na 6 oczek i mieć lepszy bilans w dwumeczu.
Jagiellonia Białystok wiosną w Ekstraklasie zdobyła 6 oczek mniej od Lecha Poznań, który jest najlepszą drużyną w tym roku kalendarzowym. Podopieczni Adriana Siemieńca w ostatnich 7 kolejkach ugrali tylko 6 punktów wygrywając jeden mecz z GKS-em Katowice 2:1. W minionych 3 ligowych spotkaniach Jagiellonia grała wyłącznie w Białymstoku zdobywając 3 punkty na 9 możliwych i głównie przez to jest teraz w tabeli za Kolejorzem rozdającym karty w walce o Mistrzostwo Polski. Mimo to, według bukmacherów faworytem do wygranej w Wielką Sobotę są Białostoczanie, bowiem w 30 ostatnich meczach z Jagiellonią nasz zespół wygrał raptem 10 razy, 8 razy zremisował i poniósł aż 12 porażek. Lech Poznań od kwietnia 2013 roku (1:0 za Rumaka po trafieniu Gergo Lovrencsicsa) wygrał w Białymstoku tylko 2 razy w 14 spotkaniach triumfując nad Jagiellonią w 2022 i 2024 roku wynikiem 2:1.
W sobotni wieczór Lech Poznań nie musi wygrać za wszelką cenę, ważny byłby nawet remis. Nasza drużyna nie może jednak przegrać, ponieważ wtedy straci fotel lidera. – „W sobotę zagramy z zespołem, który bardzo dobrze z piłką przy nodze. W niedawnym spotkaniu z Szachtarem widzieliśmy, że nie da się cały czas mieć piłkę, ale oczekuję bycia przy niej jak najczęściej. W defensywie chcemy zagrać różnie, czasem wyjść wyżej, by naciskać Jagiellonię, a czasem niżej i skupiać się wtedy na fazach przejściowych.” – zdradził przed meczem trener Mistrza Polski, Niels Frederiksen, którego zawodnicy w tym sezonie ligowym utrzymują się średnio przy piłce przez 57% czasu, podczas gdy Jagiellonia Białystok jest średnio przy piłce przez 59% czasu.
Lech Poznań przed czwartkowym treningiem
Na dziś forma Białostoczan to zagadka. Wiadomo jedynie tyle, że w sparingu rezerw Jagiellonii Białystok z Żalgirisem Kowno przegranym 2:3 wystąpili Youssuf Sylla, Guilherme Montoia, Sergio Lozano oraz Nahuel Leiva, natomiast na obozach kadr narodowych przebywali ostatnio Samed Bazdar, Dawid Drachal, Sławomir Abramowicz, Dimitris Rallis i Bartosz Mazurek. Na zgrupowanie miał jeszcze polecieć Andy Pelmard, jednak doznał kontuzji. – „Rywal miał przerwę na kadrę, miał podczas niej czas na odpoczynek czy na trening, dlatego będzie świeższy, niż 2 tygodnie temu.” – stwierdził Niels Frederiksen. – „W Białymstoku będziemy chcieli zagrać po swojemu i wygrać, ale nie chcę tego spotkania traktować jak specjalne wydarzenie. W sobotę nic nie stanie się przesądzone. W meczu z Jagiellonią chcemy zaprezentować się z dobrej strony wierząc, że to wystarczy do zwycięstwa.” – dodał Duńczyk.
TERMINARZ LECHA POZNAŃ DO KOŃCA SEZONU 2025/2026:
—
04.04, Jagiellonia Białystok – Lech Poznań (20:15)
12.04, Lech Poznań – GKS Katowice (17:30)
18.04, Pogoń Szczecin – Lech Poznań (20:15)
26.04, Lech Poznań – Legia Warszawa (17:30)
02.05, Motor Lublin – Lech Poznań
09.05, Lech Poznań – Arka Gdynia
16.05, Radomiak Radom – Lech Poznań
23.05, Lech Poznań – Wisła Płock
Niels Frederiksen w trakcie czwartkowego treningu
Lech Poznań po raz ostatni gościł na Podlasiu dnia 16 marca 2025 roku, czyli tuż po spotkaniu Jagiellonii w Lidze Konferencji. Od 9 minuty prowadziliśmy 1:0 po golu Aliego Gholizadeha, a skończyło się porażką 1:2 m.in. po samobójczej bramce Radosława Murawskiego. Białostoczanie oddali w tym spotkaniu tylko jeden celny strzał autorstwa naszego kata Jesusa Imaza, co i tak wystarczyło do zwycięstwa. Po tym meczu Lech stracił fotel lidera zajmowany po 19 kolejkach z rzędu i spadł na 3. miejsce w tabeli. Liderem został wówczas Raków Częstochowa, który podczas marcowej przerwy na kadrę 2025 wyprzedzał nas o 2 oczka (w rzeczywistości o 3 punkty przez lepszy bilans w dwumeczu).
Przed sobotnim meczem sytuacja jest podobna. Jutro Lech Poznań może utrzymać przewagę nad Jagiellonią Białystok, może jej odskoczyć w tabeli lub stracić fotel lidera Ekstraklasy na rzecz klubu z Podlasia. Po ostatnich wynikach, w tym nawet po wygranej nad Szachtarem Donieck, która nie dała awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji, zespół Lecha Poznań ma prawo czuć się silny, a tym bardziej po powrocie do kadry Antonio Milicia. – „My dziś jesteśmy mocniejsi, niż 2 miesiące temu, wygraliśmy 6 z ostatnich 8 meczów ligowych, teraz nasze oczekiwania są jeszcze większe. Oczekuję bycia trudnym rywalem dla wszystkich 8 zespołów, z którymi zagramy do końca sezonu.” – powiedział Niels Frederiksena. – „Drużyna, która w końcówce sezonu pokaże najbardziej stabilną formę, sięgnie po tytuł Mistrza Polski. Rok temu mieliśmy 4 punkty straty do lidera, a też mieliśmy 8 meczów do końca i wtedy też nic nie było przesądzone. Ważna jest stabilizacja.” – zakończył trener Mistrza Polski celujący teraz w jego obronę.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
—
Warto wiedzieć: Jagiellonia – Lech (04.04.2026)
Wielkanocne mecze Lecha Poznań
O powtórkę z zeszłego roku
Gra o lidera na trudnym terenie
Marcowe powroty do rywalizacji
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)
The post Być trudnym rywalem dla wszystkich first appeared on KKSLECH.com.