"Grizzly" omal nie zagryzł mistrza Polski. Horror w Zagrzebiu, mógł stać się cud
O, "Pitbull". A nie, "Grizzly" - tak w środę w Zagrzebiu trener Industrii Kielce Tałant Dujszebajew witał swoją byłą gwiazdę, dziś gracza RC Zagrzeb Ivana Čupicia. Ten sam Čupić na niespełna 5 minut przed końcem meczu dał Chorwatom dwubramkowe prowadzenie i szansę na wielką niespodziankę. A jednak to kielczanie mieli piłkę meczową, nie wykorzystał jej Dylan Nahi. Emocjonujące starcie zakończyło się więc remisem 22:22.