Jan Winkiel: Zawody balansowały na cienkiej granicy absurdu
Weekend Pucharu Świata w Willingen, ostatni przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie zapisze się w pamięci kibiców jako dość kuriozalny. Uboga obsada, dziwne decyzje sędziów, a przede wszystkim - trudne, wietrzne warunki sprawiły, że wyniki konkursów nie miały wiele wspólnego z aktualną dyspozycją zawodników. W dosadny sposób skomentował to sekretarz PZN, Jan Winkiel, który stwierdził dla "Radia Kraków", że zawody "balansowały na cienkiej granicy absurdu".