Prawda żużla. Złota malina za rolę ze śrubokrętem
- Przepraszam, ale w większości, w parku maszyn tłoczą się tabuny ludzi funkcyjnych, którzy siedzieli tyle razy na motocyklu, co zwykły Janusz leżący przed telewizorem. W tym gronie są wszyscy sędziowie, członkowie jury, praktykanci i Bóg wie, kogo jeszcze uda się tam upchać. No chyba, że ktoś ich wziął na ramę i dał się rekreacyjnie przejechać. Od lat trąbię, że komisarzami torów powinni być tylko i wyłącznie ludzie, którzy zjedli zęby na tej dyscyplinie, czyli byli zawodnicy, doświadczeni trenerzy, menedżerowie.