Koszmar Maroka w 20 minucie. Gol to pikuś przy tym, co się stało!
Trener Maroka Walid Regragui zaryzykował naprawdę wiele, stawiając w meczu z Francuzami na Romaina Saissa w wyjściowym składzie - i przegrał tę stawkę, bowiem obrońca musiał zostać zdjęty z boiska już po 20 minutach potyczki z "Les Bleus". Utrata kapitana na pewno nie sprawiła, że morale wśród "Lwów Atlasu" wzrosło - a dodatkowo drużyna prędko straciła jedną zmianę.