Nasz mistrz olimpijski wykłada wprost: Wychodzę z dołka, dość źle się poczułem
- Takiego biegu sobie życzyłem, ponieważ dwa poprzednie mnie zaniepokoiły. Ten mi się podobał z racji stylu, który nie był bardzo szarpany, czułem zapas. Jedynie może zepsułem go taktycznie, mogłem go troszkę mocniej otworzyć - analizował Kajetan Duszyński, mistrz olimpijski w sztafecie mieszanej z igrzysk olimpijskich w Tokio, który w mityngu Copernicus Cup w biegu na 400 m zajął czwarte miejsce z czasem 46.70, oznaczającym rekord życiowy.