Od czasu przejęcia Twittera przez Muska, liczba zachowań antysemickich na platformie wzrosła aż dwukrotnie
Przejęcie Twittera przez Elona Muska to nie tylko problemy techniczne, słaba komunikacja ze światem zewnętrznym i szalone traktowanie procedur oraz pracowników. To również problem z wolnością słowa, która na platformie rozwinęła się w bardzo dziwny sposób. Okazuje się, że na Twitterze od czasu zmiany właściciela szaleje antysemityzm. I to na taką skalę, o jakiej wcześniej nie było mowy.