Sziget Festival 2023: dzień trzeci. "Wciąż nie chce się spać" [RELACJA]
Zdradzę wam sekret. Jeśli jedzie się na festiwal do pracy, to nagle zaczynają walczyć w was dwa wilki. Jeden się jara, a drugi by się tylko chciał wyspać, bo kiedy wszyscy odsypiają nocne koncerty, wy siedzicie przed komputerem. Dlatego zazwyczaj po trzech dniach całe centrum prasowe robi "uffff, koniec". A na Szigecie trzeci dzień to dopiero połowa. Przy czym… tutaj akurat ten pierwszy wilk wygrywa. No dobra, na Jarocinie też. I na Pol’and'Rocku. I jeszcze kilku innych.